Ania Kostrzewa - koncert małaWIELKA scena 29.11.2025r. godz. 19:00 [foto&video]
Koncert Ani Kostrzewy w Klubie Jego42 był czymś więcej niż występem – był prawdziwym muzycznym spotkaniem z „pogodą ducha” w roli przewodniej. Artystka poprowadziła publiczność przez repertuar pełen emocji, wspomnień i refleksji – od klasyki polskiej piosenki po musicalowe i światowe standardy.
Przed Państwem Ania Kostrzewa – młoda, utalentowana wokalistka, która właśnie wkroczyła w dorosłość. Uczennica klasy maturalnej i jednocześnie szkoły muzycznej w klasie wokalistyki jazzowej, z pasją rozwija swój głos i styl, a przede wszystkim swoją miłość do sceny.
Podczas koncertu usłyszą Państwo znane i lubiane utwory polskich i zagranicznych artystów, m.in. Zbigniewa Wodeckiego, Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory, w Jej niepowtarzalnych interpretacjach, którym towarzyszyć będzie akompaniament fortepianu.
Czeka Państwa wieczór pełen ciepła, emocji i muzycznej magii. To niezwykła podróż przez klasykę i ponadczasowe melodie, które poruszą serca i skłonią do refleksji.
Pozwólcie się Państwo zaprosić do świata dźwięków, który na chwilę zatrzyma codzienność i przypomni, jak pięknie potrafi brzmieć muzyka wykonywana z pasją.
Wieczór miał wyjątkowo rodzinny charakter: na fortepianie towarzyszył Ani jej tata Dawid Kostrzewa, na gitarze brat Piotr, a całość dopełniała ciepła, swobodna atmosfera bliskości między sceną a widownią. Publiczność nie była tylko słuchaczem – stała się częścią wydarzenia, wspólnie śpiewając m.in. „Życie nie tylko po to jest” i „Dni, których nie znamy”.
W repertuarze znalazły się utwory takich twórców jak Hania Banaszak, Anna Jantar, Grażyna Łobaszewska, Stanisław Sojka, Zbigniew Wodecki czy Marek Grechuta. Każdej piosence towarzyszyła osobista opowieść, nadająca jej dodatkowy sens i kontekst. Szczególnie poruszające były momenty, w których emocje udzielały się zarówno artystce, jak i publiczności.
To był wieczór pełen wzruszeń, uśmiechu przez łzy i muzyki, która przypomina, że warto doceniać to, co „tu i teraz”. Spotkanie, które zostaje w pamięci na długo — dokładnie tak, jak najlepsze koncerty.
