loading...

# Berlin za nami, Uznam przed nami

Wczoraj 20:31 Odsłon: 22

4 lipca, sobota, godzina siódma rano — pod dworcem głównym w Szczecinie stawili się nasi wolontariusze: Krzysztof, Rafał, Maria i Hanna (kilka osób w ostatniej chwili musiało zrezygnować, ale to nie zepsuło humoru). Wcześniej zdążyliśmy jeszcze zaopatrzyć się w prowiant w Lidlu — bo dzień miał być długi.

Pojechaliśmy autobusem zastępczym do Angermünde, tam przesiadka do Berlina — z biletem brandenburskim, który pozwala jechać grupą nawet do dziesięciu osób i swobodnie poruszać się po mieście. Zwiedzanie zaczęliśmy właściwie już na miejscu, na Hauptbahnhof — szklano-stalowym dworcu, jednym z symboli nowego Berlina.

Stamtąd ruszyliśmy pieszo wzdłuż rzeki: po drodze Bundestag z charakterystyczną szklaną kopułą, która ma symbolizować przejrzystość demokracji, Brama Brandenburska (jak zwykle w tłumie i tym razem przy okazji jakiejś manifestacji rowerowej) i nowoczesny budynek ambasady Polski tuż obok. Zatrzymaliśmy się też przy Pomniku Pomordowanych Żydów Europy — spacer wśród betonowych bloków w ciszy, każdy z nas z własnymi myślami.

Później Poczdamski Plac i Sony Center, gdzie co roku odbywa się Berlinale, przerwa na lody we włoskiej lodziarni w pobliskim pasażu, a potem zejście do metra — tuż obok najstarszej ulicznej sygnalizacji świetlnej na świecie. Metrem dojechaliśmy na Kudamm, w okolice Berlin ZOO, do dawnej zachodniej części miasta. Spacer najsłynniejszą ulicą zachodniego Berlina, dom towarowy KaDeWe, a na koniec Apple Store w budynku, który sto lat temu był kinem Filmbühne Wien — dziś produkty leżą na drewnianych stołach jak eksponaty, w przestrzeni, która wciąż pamięta swoją dawną, kinową duszę.

Metrem wróciliśmy na wschodnią stronę miasta, do katedry św. Jadwigi — minimalistyczne, bardzo współczesne wnętrze wywołało wśród nas niemałą dyskusję: czy tak daleko idąca zmiana wystroju, kosztem wielu milionów euro i usunięciem dawnych zdobień, to jeszcze szacunek dla miejsca, czy już coś innego. Dobre pytanie na drogę.

Stamtąd Friedrichstrasse, Checkpoint Charlie, przerwa na kebab pod wiaduktem kolejowym, a później Alexanderplatz — Zegar Światowy, gdzie berlińczycy od lat umawiają się na spotkania, i wieża telewizyjna, widoczna właściwie z każdego miejsca w mieście. Kawałek dalej kościół Mariacki, najstarszy czynny kościół Berlina, stojący tuż u podnóża wieży — średniowiecze i PRL-owska architektura w jednym kadrze. Po drodze natknęliśmy się na tłum oglądający uliczny występ k-popowy, minęliśmy Czerwony Ratusz i weszliśmy na chwilę na starówkę.

Na koniec mały dworcowy dreszczyk emocji: czekając na pociąg do Angermünde, ze zdumieniem patrzyliśmy, jak nasz skład odjeżdża bez nas — peron na Hauptbahnhof jest tak długi, że dzieli się na sektory, i trzeba pilnować, w którym z nich pociąg naprawdę stanie. Nauczka, która przydała się już przy następnym pociągu.

Z wyjazdu została pogadanka, dużo zdjęć i chęć, żeby jechać dalej. Wolontariusze, którzy byli z nami w Berlinie — zapraszam po odbiór swoich zdjęć.

Wyprawa animatorów kultury: Uznam, 19 września


Skoro Berlin za nami — czas na kolejny wyjazd w ramach naszego projektu animacji kulturalnej. 19 września, sobota, wyjeżdżamy z samego rana na wyspę Uznam — śladami Romana Polańskiego i jego "Autora widmo". Część zdjęć do filmu kręcono właśnie tam, a surowość wyspy dała mu niepowtarzalny klimat. Jeśli chcecie wiedzieć, o co dokładnie chodzi — w środę przed wyjazdem, w ramach naszego cyklu filmowego, obejrzymy ten film razem w klubie.

Wyprawa na Uznam, podobnie jak berlińska, potrwa cały dzień. Sporo czasu spędzimy nad morzem, pospacerujemy, zjemy razem obiad, zobaczymy hotel, w którym mieszkała ekipa filmowa Polańskiego, i przyjrzymy się pięknie odrestaurowanej architekturze charakterystycznej dla wyspy — w Ahlbeck i Heringsdorf.

Zapraszam serdecznie wszystkich naszych wolontariuszy oraz każdego, kto chciałby dołączyć do animacji kulturalnej i ożywiania klubu w centrum Szczecina. Udział dla wolontariuszy jest bezpłatny.

Krzysztof



mapa

Zachęcamy do zgłaszania cennych filmów do oglądania w naszym klubie. Narzędzie wyszukiwania producentów może ułatwić sprawdzenie, czy mamy prawo do publicznego pokazu wybranego filmu. Propozycje tytułów filmów proszę przesyłać na adres: film@jego.org.pl



© 2013-2026 - Fundacja JEGO - Wszelkie Prawa Zastrzeżone - Polityka prywatności
Kompania Twórcza - projektowanie stron, logo, obsługa graficzna, programowanie w internecie