Wyprawa animatorów kultury: Świnoujście i Heringsdorf śladami „Autora widma” [sob. 19.09]
Ruszamy na Uznam! Zapraszam młodzież i animatorów Klubu Jego42 na całodniową wycieczkę integracyjną do Świnoujścia i Heringsdorfu — śladami „Autora widma” Romana Polańskiego. Część zdjęć do filmu kręcono właśnie na Uznamie, a ekipa filmowa mieszkała w tym czasie w Heringsdorfie.
Zanim wyruszymy: w środę 16 września o godz. 17:00 spotykamy się w klubie na wspólnym seansie „Autora widma”. Dobrze mieć te kadry w głowie, zanim staniemy na plaży, gdzie kręcono film.
Sobota, 19 września — jak się zbieramy:
- 7:00 — kawa na start w klubie (dla tych, którzy lubią wstawać wcześnie)
- 7:50 — hol główny dworca, na dole (dla tych, którzy wolą jeszcze pół godziny snu)
- 8:15 — wyjazd z Dworca Głównego w Szczecinie
- 21:47 — powrót do Szczecina
Cały dzień spędzimy na oglądaniu architektury, długich spacerach brzegiem morza, wspólnym obiedzie i integracji w drodze. Bez pośpiechu, bez programu „pod linijkę” — ma być okazja, żeby się lepiej poznać, odetchnąć i nabrać sił na kolejne miesiące wspólnej pracy w klubie.
Kto chce dołaczyć do animatorów klultury Jego42, zapraszamy na wycieczkę i bliższe poznanie się.
Koszty przejazdu i obiadu pokrywamy z projektu filmowego. Wydarzenie współfinansowane jest ze środków Gminy Miasto Szczecin.
Zapraszam — do zobaczenia na dworcu!
Krzysztof
Wrato przeczytać:
- https://pl.wikipedia.org/wiki/Autor_widmo
- https://culture.pl/pl/dzielo/autor-widmo-rez-roman-polanski
- https://inwestycjewkurortach.pl/historie-z-kurortow,ghost-writer-lokalizacje-gdzie-krecono-polanski
- https://www.filmweb.pl/film/Autor+widmo-2010-463952
Willa, której nie ma: gdzie naprawdę kręcono "Autora widma" Polańskiego
Willa, w której nikt nigdy nie mieszkał, plaża, która wcale nie jest amerykańska, i reżyser, który nie mógł przyjechać na premierę własnego filmu. Zanim w środę 16 września spotkamy się w klubie na wspólnym seansie, a trzy dni później ruszymy do Świnoujścia i Heringsdorfu, warto poznać historię „Autora widma” Romana Polańskiego — bo to właśnie po śladach tego filmu będziemy chodzić.